Ikona lat 70., Sydne Rome, przezwyciężyła poważny wypadek, który odcisnął piętno na jej twarzy. Postanowiła się podnieść, przekuwając przeciwności losu w odwagę i wytrwałość.
Była jedną z najbardziej podziwianych kobiet lat 70., z blond włosami, niebieskimi oczami i nieodpartym urokiem. Jednak dramatyczny wypadek mógł pokrzyżować jej plany. Mimo to Sydne Rome postanowiła się odrodzić, kontynuując karierę i pasję do sztuki, pomimo widocznych blizn, które teraz szpecą jej twarz. To historia kobiety, która przekuła przeciwności losu w odwagę i wytrwałość .
Skromne początki i europejskie marzenie
Urodzona w Akron w stanie Ohio w 1951 roku, Sydne dorastała w rodzinie klasy średniej, z dala od hollywoodzkich rozgłosów. Zafascynowana dramatem, kontynuowała naukę w Carnegie Tech School of Acting, gdzie na deskach klasycznych sztuk teatralnych stworzyła swoje pierwsze wspomnienia.
Jej pierwsza próba przebicia się do Hollywood okazała się frustrująca. Pomiędzy ograniczonymi rolami i presją dostosowania się do standardów estetycznych, szybko zdała sobie sprawę, że jej talent zostanie lepiej doceniony gdzie indziej. Europa stała się wówczas jej wymarzoną sceną. We Włoszech, a następnie we Francji i Niemczech, znalazła publiczność szanującą jej sztukę i przemysł filmowy, który cenił jej talent równie mocno, jak urodę.