Kiedyś uważano ją za najpiękniejszą kobietę na świecie, ale tragiczny wypadek oszpecił jej twarz!

Przełom w latach 70.

 

W 1972 roku film Romana Polańskiego „Co?” wyniósł Sydne Rome na szczyty popularności. Choć film nie zyskał oczekiwanego uznania krytyków, uczynił z aktorki prawdziwą gwiazdę. Szybko zaczęto ją porównywać do Brigitte Bardot, uosobienia europejskiego glamouru. Sydne jednak podkreślała swoją indywidualność: nie była kopią, lecz osobowością samą w sobie.

Jej współpraca z Davidem Bowiem, zwłaszcza w filmie „Zwyczajny żigolo” z 1978 roku, dodała jej karierze tajemniczości i blasku. Ich przyjaźń i romantyczna relacja wzmocniły fascynującą aurę aktorki, jednocześnie ukazując jej elegancję i prostotę w obliczu sławy.

Wszechstronna i pełna pasji kariera

W latach 80. Sydne zróżnicowała swoją karierę: wydała kilka albumów, prezentując swoją kreatywność, jednocześnie kontynuując pracę w filmie i telewizji. Eksperymentowała nawet z filmem dokumentalnym, nieustannie poszukując nowych środków wyrazu.

Pomimo sukcesu, wciąż ma jasną wizję ograniczeń branży, która często narzuca aktorkom powierzchowne standardy, zamiast prawdziwego szacunku zawodowego. W życiu prywatnym znalazła miłość i rodzinę: wyszła za mąż najpierw za fotografa Emilio Lariego, a następnie za lekarza Roberto Bernabéi, adoptowała dwie brazylijskie córki, znajdując cenną równowagę z dala od blasku fleszy.